Bukiet na „Matki Bożej Zielnej”

Aktualizacja: maj 17

15 sierpień – uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Nie wiem, poprostu nie pamiętam o czym pisałam  w tamtym roku – wybaczcie 😉

Coś tam mi się kołacze po głowie…ale, że zaczynam od nowa pisanie bloga, to napiszę co tam myślę dziś. Moja wiązanka już za lustrem i powoli zasycha…

Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny to jedno z najstarszych świąt maryjnych i związane jest z tradycją zaśniecią/wniebowzięcia Maryi. My kojarzymy je ze święceniem bukietów w tym dniu ale to pojawiło się znacznie później. Myślę, że będzie jeszcze okazja, żeby o tym napisać bardziej szczegółowo.

Ale dziś rozmyślam, o tym o czym myślałam, w czasie mszy świętej 15 sierpnia. Dobre uczynki… to wyrażenie padało wtedy kilkakrotnie. Do kościoła przynosimy bukiety dojrzałych, w pełnym rozkwicie ziół, kwiatów, owoców, żeby otrzymać Boże błogosławieństwo. A co przynosimy w sercu? Co zanosimy, żeby otrzymać Boże błogosławieństwo? Czy jesteśmy na tyle dojrzali, że przynosimy same dobre uczynki? Mam gorącą nadzieję, że tak… Cóż bukiet to tylko dodatek, wyraz intencji naszej modlitwy. Nie da się, poświęcić ziół włożyć za święty obraz i liczyć na działanie odpromienne od wszelkiego zła przez najblizszy czas, no nie…

Oglądam mój bukiet i rozmyślam, czy moje myśli, intencje są równie piękne… Czy moje uczynki przynoszą ludziom radość, ulgę, pomoc, tak jak te zioła i kwiaty?

Jak zrobiłam mój bukiet na uroczystość Matki Bożej Zielnej? Dostałam od Mamy Feli przepiękne słoneczniki z działki, więc one grały główną rolę, poprostu robiły całą robotę. Obiecuję sobie solennie, że w przyszłym roku wysieję trochę słoneczników. No, a reszta, to co tam udało się jeszcze zebrać i wyglądało dobrze. Prawda jest taka, że w moim ogrodzie druga połowa sierpnia to z powodu upałów już początek jesieni…Ech wszystko już tak się pozasuszało…. Ale za to kwitnie jeszcze lawenda i bardzo mi to pasuje. Ale może to kwestia tego, że to nowa tegoroczna odmiana? Pan od którego kupowałam w poprzednich latach lawendę, uprzedzał mnie, że ta jest inna i sam jest ciekawy jak się sprawdzi. Zobaczymy w przyszłym roku ale rzeczywiście inne w ogrodzie już po kwitnieniu.

Zatem mój zestaw : słonecznik ozdobny, werbena patagońska, lawenda, melisa lekarska, mięta, szałwia lekarska, jeżówka. Bardzo szkoda mi, że już nie dotrwała pysznogłówka ale trudno, może w przyszłym roku, jeśli nie będzie tak sucho.

Aaaaa i o mało bym nie zapomniała, uwielbiam, uwielbiam nawłoć w takich bukietach. Znam zdanie co poniektórych 😉 ale co poradzę jak mi się podoba? Może w przyszłym roku, hę? 😉

I mój hit z tego roku, nie noszę telefonu ze sobą do kościoła i w tym roku pożałowałam. Widziałam Panią, która miała bukiet dwustronny. Ach szkoda, że nie mogłam zrobić zdjęcia, serio. Z jednej strony kwiaty, z drugiej zioła- niezły patent nie uważacie? A tym czasem gorąco, gorąco zachęcam Was koniecznie róbcie bukiety na Matki Bożej Zielnej!!! 🙂 🙂 🙂

#bukiet #MatkiBożejZielnej #sierpień #zioła

0 wyświetlenia

BLOG OGRODNICZY

©2020 by SKWERGARDEN